Opublikowany w Grzech, Rekolekcje ignacjańskie, W głąb i z powrotem

Istota grzechu. Zły duch niszczy wdzięczność – odrzucenie miłości

Istotą grzechu jest moja nieufność w dobre intencje Boga. W jego inteligencję. Spróbuję, lepiej, inaczej, zrobię coś prościej. Bóg mógłby mi dać to czego chcę dokładnie w tym momencie. Ale nie widzi moich potrzeb. Mego pragnienia. Zaczynam kalkulować co mi się bardziej opłaci… Przestaje się liczyć Jego przychylność w moim życiu.

Zaczynam dyskutować i ta dyskusja prowadzi mnie do grzechu. Poczucie winy przychodzi w lekkim powiewie…

Dziś w tak bardzo znanym fragmencie Pisma Świętego znalazłem bardzo mocny wyraz – „wszystkich”. Nigdy jakoś go nie zauważałem. Traktowałem ten fragment jako oczywisty. Jakże nieuważnie słucham i czytam między wierszami.

Boże naucz mnie być wdzięcznym za dobro jakim mnie obdarzasz. Naucz mnie skupienia i uważności podczas nauki i słuchania drugiego człowieka. Tak wiele rzeczy mnie rozprasza i pogania.

Dziś czuję: spokój, miły nastrój, lekkość, zdziwienie i zniecierpliwienie.

Sprawdź co potrafi zmienić w Twoim życiu chwila medytacji…
Wyrusz ze mną w podróż w głąb…
Zamów swój przewodnik teraz!
O właśnie tu!

Opublikowany w Moi goście

25 niedziela zwykła C

Rozważania Bogumiły

Z niedzielnej Ewangelii…
.
„…Kto w drobnej rzeczy jest wierny
ten i w wielkiej wierny będzie…” (Łk 16,10)
Tak byś coś zrobił dla Boga, dla Kościoła, dla Ojczyzny, dla ludzi. Coś ekstra… Męczeństwo za wiarę. Wynalezienie alfabetu. Obrona Westerplatte… Ale nie masz takich możliwości. Nie te czasy. Szkoda…
„…Kto w drobnej rzeczy jest wierny
ten i w wielkiej wierny będzie…”
Tak byś coś zrobił dla Boga, dla Kościoła, dla Ojczyzny, dla ludzi. Coś ekstra… Ale procesja na Skałkę? za długa. Zabawa z dzieckiem? za nudna. Udział w wyborach? bez sensu. Msza w dzień powszedni? bez przesady… Punktualność? jeśli to mój interes. Prawdomówność? jeśli na tym nie tracę. Szacunek dla rodziców? jeśli mnie nie wyprowadzą z równowagi. Porządek na półce? jeśli mają przyjść goście…
„…Kto w drobnej rzeczy jest wierny
ten i w wielkiej wierny będzie…”
Tak byś coś zrobił dla Boga, dla Kościoła, dla Ojczyzny, dla ludzi. Coś ekstra. Ale…

View original post 51 słów więcej

Opublikowany w Grzech, Rekolekcje ignacjańskie, W głąb i z powrotem

Brak wdzięczności – niezadowolenie niszczy dobro we mnie

Niezadowolenie oddala mnie od Boga i ludzi. Początek rodzi się u mnie z braku zainteresowania moimi potrzebami. Bez liczenia na domysły po chwili proszę, o to czego mi potrzeba. Łatwo jest zaspokoić moje pragnienie. Ale spotykam się z obojętnością, nie wysłuchaniem do końca, przerwaniem mojej wypowiedzi. Jednym słowem stykam się z lekceważeniem.

Niezadowolenie zamyka mnie na dialog w bliższych relacjach. Zniechęca mnie brak spostrzegawczości w jakim stanie jestem, czego potrzebuję, że chcę o czymś opowiedzieć. Często gość jest w lepszym położeniu, bo na niego zwraca się uwagę. Ile można zwracać uwagę, prosić o to, co czyni mnie szczęśliwym… Wywołuje uśmiech na mojej twarzy.

Niezadowolenie rodzi we mnie też serfowanie po portalach społecznościowych. Starannie wyrwane z kontekstu zdjęcia sukcesów i szczęśliwych chwil. U każdego dzieją się wyjątkowe rzeczy. Tylko u mnie stagnacja i brak perspektyw. Jak się cieszyć z codziennych małych radości. Kolorowe reklamy wzywają do zakupu, znajomi opalają się w ciepłych krajach, influencerzy kąpią się w hajsie.

Wstaję z rana, w pośpiechu jem śniadanie… Nerwowo obserwuję wskazówkę zegarka, która krzyczy, że biegiem trzeba się zbierać do pracy. Przychodzi koniec miesiąca i wypłata nie pozwala żyć pełną piersią, poszaleć, wyjechać w podróż, obdarować wyjątkowym prezentem.

Nie zostałem cudownie uzdrowiony zanosząc błagania w osobistej modlitwie, lecz szczera rozmowa z Bogiem najbardziej posuwa moje życie do przodu… Podróż w głąb trwa.

Dziś czuję: nadzieję, ulgę, spokój, ciszę, lekkość, uspokojenie, odprężenie, miły nastrój, troskę, zdziwienie, olśnienie, tęsknotę, niechęć, lęk, obawę, niepokój, zniecierpliwienie i niepewność.

Sprawdź co potrafi zmienić w Twoim życiu chwila medytacji…
Wyrusz ze mną w podróż w głąb…
Zamów swój przewodnik teraz!
O właśnie tu!

Opublikowany w Moi goście

24 niedziela zwykła C

Dobre, krótki i głębokie…

Rozważania Bogumiły

Z niedzielnej Ewangelii…
.

„…Ojcze, zgrzeszyłem,
nie jestem godzien nazywać się Twoim synem…” (Łk 15,21)

Jedna chwila w konfesjonale i po krzyku. Jesteś czysty… Więc nie ma co się przejmować. Coś ci się przecież od życia należy. Zresztą to twoje pieniądze, twoje życie, twoje ciało, twój grzech, twój problem…

„…Nie jestem godzien nazywać się Twoim synem…”

Jedna chwila w konfesjonale i po krzyku. Jesteś czysty… Aż pięć minut myślałeś o grzechach. Czasem mówisz spowiedź powszechną. Raz w roku powtarzasz przykazania. Kiedyś udało ci się nawet pamiętać o postanowieniu poprawy. Zarobiłeś na rozgrzeszenie. Należy ci się…

„…Nie jestem godzien nazywać się Twoim synem…”

Jedna chwila w konfesjonale i po krzyku. Jesteś czysty… Aż kiedyś… Ktoś cię nadepnął w tramwaju. Przeprosił. Wyszedł. A ty zostałeś ze swoim gniewem. Z przekleństwem na ustach. Cały dzień nie mogłeś wybaczyć. Że przeprosił? Plama została. Przeprosił? Puste słowo. Własnym swetrem powinien wytrzeć. Na kolanach…

„…Nie jestem…

View original post 81 słów więcej

Opublikowany w Grzech, Rekolekcje ignacjańskie, W głąb i z powrotem

Brak wdzięczności – moje niezadowolenie

Moje niezadowolenie z siebie, Boga, innych ludzi i życia – jest efektem skupiania się na sobie. Na tym co mi się należy. Na idealnej perfekcyjnej wizji. Moje potrzeby i problemy uwierają mnie. Sprawiają dyskomfort, ból. Widzę tylko wąski kadr, widzę tunelowo.

Nic nie istnieje poza moim problemem. Nic nie istnieje poza mną samym: Bóg, świat, inni ludzie.

Do większości bolesnych sytuacji doprowadziły mnie własne zaniedbania. Także nierealność oczekiwań, nieznajomość życia, oraz wychowanie pod troskliwym okiem matki.

Panie naucz mnie kierować myśli ku przyszłości. Kierować myśli co mogę zrobić tu i teraz zamiast rozmyślać. Panie proszę Cię o prorocze wizje mojej przyszłości. Amen.

Dziś po medytacji czuję: spokój, olśnienie, zdumienie

Sprawdź co potrafi zmienić w Twoim życiu chwila medytacji…
Wyrusz ze mną w podróż w głąb…
Zamów swój przewodnik teraz!
O właśnie tu!

Opublikowany w Grzech, Rekolekcje ignacjańskie, W głąb i z powrotem

Brak wdzięczności – szemranie na pustyni

Dziś zaczynam rejs przez wyspy grzechu. Doświadczenie nędzy grzechu, wyłuskanie grzechu do którego tak się przyzwyczaiłem, że już go nie zauważam. Obserwowanie jak jestem kuszony, aby głębiej wchodzić w rozpacz i to co mi nie służy.

Dziś zauważyłem, że konieczność włożenia własnego wysiłku sprawia, że zapominam o zasobach i okolicznościach za które powinienem być wdzięczny. Cieszyć się nimi. Często są to rzeczy, i zasoby, i umiejętności jakich inni nie mają. Rodzi się we mnie niechęć i niezadowolenie, że rzeczy nie dzieją się same. Lenistwo…

Chciałbym być boski. Powiedzieć, pomyśleć i rzeczy dzieją się same. Zupełnie bez mego wysiłku. Działanie jest cechą boską. Chciałbym być lepszy od innych. Noszę w sobie takie poczucie lepszości. Zupełnie nie uzasadnione. Zawsze potrafię znaleźć jakąś cechę w drugiej osobie, która czyni mnie wobec niej lepszym, mądrzejszym. Pycha

Dziś założę zeszyt wdzięczności. Zapiszę jedną dobrą rzecz każdego wieczoru, za którą mogę być wdzięczny.

Mimo przyglądaniu się własnym wadom czuję: spokój, pobudzenie do działania, przychylność, życzliwość. Ale też znużenie i ociężałość.

Sprawdź co potrafi zmienić w Twoim życiu chwila medytacji…
Wyrusz ze mną w podróż w głąb…
Zamów swój przewodnik teraz!
O właśnie tu!

Opublikowany w Rekolekcje ignacjańskie, W głąb i z powrotem, Wolność

Port wolność – rekonesans

Etap dryfowania ku wolności. Przeglądam zapiski…

Jak się czułem przez rejs ku wolności? Czułem ufność, spokój, otuchę, odprężenie, rozluźnienie, życzliwość, bezpieczeństwo, ulgę, uspokojenie, błogość, lekkość. Docierając do umownego portu wolność czuję, że rejs był pomyślny. Nadzwyczaj pomyślny.

Najbardziej zainspirowała mnie medytacja: Nie zamartwiaj się – troski i zmartwienia. To ona właśnie uświadomiła mi, że bardziej skupiam się na przygotowaniu życia, perfekcji, niż działaniu. Owocem tej medytacji jest ten anonimowy blog. Porzuciłem lęk przed niewystarczalnością moich umiejętności.

Czego dowiedziałem się o sobie? Moją nędzą jest perfekcjonizm. Nie pozwalający kochać siebie i dbać o siebie. Perfekcjonizm wyrósł na glebie zranień z dzieciństwa i lat wczesnoszkolnych. Z krytyki i podśmiechujek brata i rówieśników. Perfekcjonizm rodzi niechęć do własnej osoby. Czyni mnie nie godnym podziwu i miłości. Czyni nie pełnym i nie wystarczającym.

Czego dowiedziałem się o Bogu? Bóg jest dla mnie, amuletem, marionetką. Otoczenie odbiera mnie jako osobę religijną. Natomiast dopiero w wielkich opałach zwracam się ku Niemu w modlitwie. Wciąż nie ufam Bogu – bo nie przestrzegam Jego przykazań. Próbuję chodzić na skróty własnymi ścieżkami. Dyskutuję i podważam.

Celem etapu wolność było poznanie co mnie blokuje, ogranicza moją wolność, sprawczość. Wpuszczenie Boga do mego życia i pozwolenie Mu na działanie.
W szkolnej skali ocen mogę ocenić pomyślność rejsu na 5. Oddałem Bogu swój perfekcjonizm, przyjrzałem się swoim ograniczeniom.

Etap wolności najbardziej pozwoliła mi doświadczyć medytacja: Wyjdź na fale – ratunek. Zobaczyłem swój stosunek do Boga i zaczynam prosić z ufnością

Sprawdź co potrafi zmienić w Twoim życiu chwila medytacji…
Wyrusz ze mną w podróż w głąb…
Zamów swój przewodnik teraz!
O właśnie tu!

Opublikowany w Rekolekcje ignacjańskie, W głąb i z powrotem, Wolność

Wyjdź na fale – ratunek

Tu i teraz jestem pod falami. Tonę w długach, samotności. Zalewa mnie ociężałość. Mimo to czuję się pewnie i spokojnie. Jakby Jezus już wyciągnął dłoń i naprawiał moje błędy.

Smutne to, że dopiero, gdy dochodzę do ściany. Zmagam się rozpaczliwie z życiem – to dopiero wtedy wołam Jego pomocy. Od dawna słyszę przynaglenia, aby częściej rozmawiać z Jezusem. Czytać Jego słowo.

Krótka historia z przeszłości.
Późny wieczór. Zaplanowana poranna Eucharystia. W ręku smartfon z otwartą pornografią. Krzyczę Boże, jeśli Ty jesteś – przyślij mi tu swoje anioły. Bo nie chcę zgrzeszyć. Dokładnie w tym momencie dzwoni do mnie koleżanka. Boża rozmodlona kobieta. Słyszę w słuchawce: cześć, co u Ciebie. Właśnie odmawiałam różaniec i przyszła mi myśl, aby do Ciebie zadzwonić. Opadła mi ze strachu przysłowiowa szczęka.

Panie dziękuję Ci, że mnie kochasz, opiekujesz się mną i przebaczasz. Dziękuję Ci, że mnie ratujesz. Amen

Dziś po medytacji czuję: ufność nadzieję, spokój, śmiałość, pobudzenie do działania, przychylność, troskę, niepokój, niezadowolenie, niepewność i ociężałość.

Sprawdź co potrafi zmienić w Twoim życiu chwila medytacji…
Wyrusz ze mną w podróż w głąb…
Zamów swój przewodnik teraz!
O właśnie tu!

Opublikowany w Rekolekcje ignacjańskie, W głąb i z powrotem, Wolność

Wyjdź na fale – fale i Jezus

Kiedy zmagam się z problemem Bóg przestaje dla mnie istnieć. Jest już tylko baśnią, amuletem, maskotką. Wszystek ciężar walki biorę na siebie. Nie czuję, że mogę na tyle mu ufać, by zwrócić się po pomoc. Dopiero, gdy wszystko zawiedzie… Bezsilny szukam Jego ratunku

Pożądliwość posiadania dóbr, pokazania się innym – czyni ze mnie trochę zwierzę, a trochę automat. Reklama naciska we mnie przycisk „łaknę”. Kupuję wtedy bez namysłu. Biorę udział w promocjach, konkursach. Choć rozsądek w sercu pokazuje, że nic nie wygram. Że jedynie będę zachowywał się jak głodne zwierzę.

Dziś odczuwam mieszane uczucia. Jest otucha, pobudzenie do działania, życzliwość, natchnienie, olśnienie, pustka, zmartwienie, lęk, niepokój, napięcie, rozdrażnienie, zwątpienie, niezadowolenie, niemoc, ociężałość…

Sprawdź co potrafi zmienić w Twoim życiu chwila medytacji…
Wyrusz ze mną w podróż w głąb…
Zamów swój przewodnik teraz!
O właśnie tu!

Opublikowany w Rekolekcje ignacjańskie, W głąb i z powrotem, Wolność

Wyjdź na fale – łódź czy Jezus

Usiadłem i stwierdziłem, że z tej medytacji nic nie będzie. Jednak zacząłem kopać głębiej.

Świat wokół mnie jest pełen chaosu i niepewności. Atakuje mnie reklamami, rozproszeniami. Ba nawet pokusami – nieważne jak staroświecko, by to nie brzmiało. Jezus i jego przykazania są skałą nie do ruszenie od wielu wieków. Są trochę jak latarnia morska, punkt orientacyjny.

Pójście z lekką niepewnością za Jezusem… Czy, aby nie stracę, nie stanę się dziwakiem, nie będę wyśmiewany, wytykany palcami… Okazało się jedną z lepszych inwestycji w moim życiu. Inaczej dalej tonąłbym w rozpaczy, wychowywałbym obce dziecko. Tak dzięki zasadom oparłem się pokusie seksu z samotną mężatką…

Już dawno wyszedłem z łodzi, którą jest świat. Często fala mnie nakryje, wiatr na wodzie mnie przewróci. Ale mam przy sobie Jezusa w sakramencie pokuty. Wyciąga mnie spokojnie na powierzchnię wody.

Dziękuję Ci Jezu, że podajesz mi dłoń, że jesteś moim drogowskazem i latarnią morską w ciemności. Przepraszam Cię, że tak często skupiam się na moich problemach, zamiast na Tobie.

Dziś po medytacji czuję: spokój, uspokojenie, odprężenie, śmiałość, satysfakcję, lekkość, odprężenie, rozluźnienie, życzliwość. Jestem zdumiony gdzie doprowadziła mnie medytacja.

Sprawdź co potrafi zmienić w Twoim życiu chwila medytacji…
Wyrusz ze mną w podróż w głąb…
Zamów swój przewodnik teraz!
O właśnie tu!